Ulubieńcy stycznia

Styczeń roku 2018 w pierwszej połowie był dla mnie okresem swego rodzaju odpoczynku po poprzednich miesiącach, podczas których skupiałam się bardziej na uczelni niż na innych obowiązkach. Być może właśnie dlatego poczułam “przepalenie” swoich możliwości do nauki i przez połowę stycznia po prostu odpuściłam (tylko dlatego, że w grudniu zaliczyłam wszystko na zapas). Dużo gotowałam, leniuchowałam, oglądałam seriale, ćwiczyłam, spędzałam czas z bliskimi… To był dobry czas, ale potem trzeba było wrócić do rzeczywistości. Dalsze planowanie pracy dyplomowej, zaliczenia i sesja, która trwa do tej pory. Druga część miesiąca okazała się znowu bardzo intensywna. Ale życie chyba na tym polega, prawda? Żeby iść do przodu, trzeba się czasem zatrzymać.

Nie wpłynęło to na szczęście na regularność prowadzenia bloga. Powstało sporo nowych przepisów, z których niektóre jeszcze czekają na swoją kolej. Obiecuję, nie zanudzę!

Udało mi się również zebrać kilka ulubieńców tego miesiąca. Do zapoznania się z nimi zapraszam poniżej 🙂

JAGLANKA Z TARKOWANĄ MARCHEWKĄ

Wciąż się zastanawiam, jak na to wpadłam. Zestawienie smaków, które totalnie wzbudziło zachwyt moich kubków smakowych. I królowało w zestawieniu wszystkich styczniowych śniadań. Muszę się z Wami podzielić składnikami ostatnio ulubionego posiłku na rozgrzanie z samego rana!

Przepłukaną kaszę jaglaną (lub szybsza wersja – płatki jaglane) zalewam mlekiem roślinnym, dodaję nasiona chia, starkowaną na drobnych oczkach dużą marchewkę (lub mnie mniejsze) oraz przyprawy: dużo kakao, dużo cynamonu, kurkumę, czarny pieprz, gałkę muszkatołową, odrobinę soli i melasę z trzciny cukrowej. Wszystko gotuję przez około 15 minut. Kremowość, czekoladowość, słodycz – takimi słowami opisałabym ten posiłek. Sycący, ciepły, pyszny i baaardzo zdrowy.

Ulubieńcy stycznia 2018 2
Mozarella Recipe Maker

WEGAŃSKA MOZARELLA

To właśnie jeden z przepisów, który ujrzał światło dzienne w styczniu. SZTOS! Nie wiem, jak to inaczej określić! Musicie spróbować tej roślinnej alternatywy włoskiej mozarelli. Jest przepyszna, ja (i nie tylko ja) stwierdziłam, że aż niemożliwe, że wegańska 🙂

Przepis znajduje się tutaj.

SPROSZKOWANE SUROWE ZIARNA KAKAOWCA

To nazwa użyta na opakowaniu. Dla mnie to po prostu – kakao. Ale uwierzcie mi, nie jest takie, jak każde. Z racji tego, że są to sproszkowane surowe ziarna kakao, jego smak okazuje się być niezwykle delikatny, słodki i nie tak gorzki, jak standardowo. Właśnie tego kakaa używałam do przygotowywania wyżej opisanej jaglanki. Musicie spróbować!

Ulubieńcy stycznia 2018 2
Gorzka czekolada 1
Gorzka czekolada 2

GORZKA CZEKOLADA 90%

Styczeń mogłabym nazwać “miesiącem czekolady” 🙂

Tak jak nie jadłam jej już bardzo długo, bez konkretnego powodu, tak od początku roku włączyłam ją na stałe do codziennej diety. Smak, który uwielbiam, to jedno. A pozytywny wpływ na mój organizm to drugie. Chociaż mogłabym powiedzieć: 2 w 1.

Z gorzką czekoladą jest tak, że jeśli nawet otworzysz opakowanie, to nie zjesz na raz całej tabliczki. Nie wciąga jak mleczna, nie uzależnia. Już po jednej lub dwóch kostkach moja ochota na coś słodkiego zostaje zaspokojona. Lepsza koncentracja, więcej energii, spokojniejszy sen – to właśnie poprawiło się w styczniu. I oprócz włączenia czekolady do jadłospisu, mało co się zmieniło. Więc może to nie efekt placebo? 🙂

BEZALKOHOLOWE PRODUKTY DO TWARZY MARKI ZIAJA

Po zużyciu poprzedniej serii Tołpy, w której składzie dopiero po pewnym czasie znalazłam alkohol, zdecydowałam się na kupno żelu i toniku, które jego nie zawierają. Miałam wątpliwości, bo ich cena nie jest wysoka, a i różne produkty tej firmy mają dużo negatywnych opinii. Jaka jest moja? Seria oczyszczania z liśćmi manuka działa, jak należy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje dodatkowych zaskórników oraz przyjemnie nawilża. Jestem bardzo zadowolona z tych produktów.

Ziaja 1
Ziaja 2
Kobieta na krańcu świata sezon 9

"KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA" SEZON 9

Martyna Wojciechowska od lat jest dla mnie autorytetem i osobą wzbudzającą respekt i podziw. Uwielbiam jej sposób patrzenia na drugiego człowieka. Nie raz uświadomiła mi swoimi spostrzeżeniami, co jest w życiu najważniejsze i nie raz pokazała, czego należy się wystrzegać, a na co zwrócić większą uwagę. Bo życie jest za krótkie, żeby potrzeby materialne były potrzebami najistotniejszymi.

Dziewiąty sezon serii “Kobiety na krańcu świata” wzbudził we mnie jeszcze więcej emocji niż zawsze. Niesamowite ujęcia, przepiękne kadry, wzruszające i szokujące historie. Z całego serca polecam obejrzeć wszystkie odcinki. Jedynym minusem jest to, że trwają zbyt krótko.

SERIAL "STRANGER THINGS"

Serial inny niż wszystkie. Lata 80. w Stanach Zjednoczonych. Świat realistyczny przeplata się ze światem fantastycznym. Trochę horroru, trochę dramatu i trochę obyczajowości. To na pewno serial dla tych, którzy pragną dreszczyku emocji i lubią, gdy czasami nie wiedzą, co się na ekranie dzieje. “Stranger Things” trzyma w napięciu. Obejrzałam dwa sezony i z nieciepliwością czekam na kolejny.

Stranger THings

Udostępnij:

6 Comments

Dodaj komentarz